O mnie

Prywatnie

Mam na imię AniLiberal Rebel to moje alter ego.

Mieszkam w Londynie i kocham to miasto. Tak naprawdę mam 128 lat, a tylko dzięki moim kaukaskim genom zachowuję wieczną młodość 😉 Alkohol mi nie smakuje, za to uwielbiam czekoladę. Starannie dbam o to, by moje życie było pełne nieskrępowanego śmiechu i wygłupów. Jestem wielkim indywidualistą, głębokim introwertykiem, który ufa głosowi własnej intuicji. Nałogowo oddaję się introspekcji i filozoficznym rozważaniom na temat otaczającego mnie świata, stale podważając własne i cudze poglądy. To, co mnie napędza, to bliskie, szczere i głębokie spotkania z wartościowymi dla mnie ludźmi. Jestem zadowolona z prowadzenia celowego i świadomego życia, pomimo stałych wyzwań, z którymi się zmagam. Regularnie praktykuję mindfulness. Poza tym namiętnie tańczę kizombę i urban kiz. To jedyne momenty, gdy mój mózg wyłącza myślenie 😛

Moje motto życiowe:

 „Podejmijcie ryzyko samodzielnego myślenia, doświadczycie w ten sposób o wiele więcej szczęścia, prawdy, piękna i mądrości”.

(Christopher Hitchens)

Blog

Blog powstał z potrzeby kwestionowania otaczającej mnie rzeczywistości i cywilizacji, którą my ludzie stworzyliśmy. Poglądy, idee i wartości tu przedstawione są wynikiem moich 9-letnich przeżyć, psychoterapii, mentoringu, treningów, obserwacji, refleksji, rozważań; a przede wszystkim – mozolnej pracy nad sobą i przełomowych spotkań z mądrymi ludźmi. Jestem psychologiem. Z urodzenia 😉 Choć swoje zainteresowanie człowiekiem definiuję jako podejście interdyscyplinarne, co w moim przypadku oznacza łączenie takich dziedzin, jak m. in. socjologia, filozofia, antropologia, logika, historia, neurologia, lingwistyka, religioznawstwo, ekonomia, polityka itd.

Bunt to mój sposób na życie i fundament mojego bloga. Mieści w sobie walkę o takie wartości, jak wolność, autentyczność, świadomość, samodzielne myślenie i odwaga.

„Aby istnieć, człowiek musi się buntować”.

(Albert Camus)

Moja misja

Moją życiową misją jest stworzenie emocjonalnie zdrowego, świadomego i szczęśliwego społeczeństwa. Najważniejszym punktem tego celu jest mądre wychowywanie nowego pokolenia: dzieci. Albowiem:

„Łatwiej jest wychować silne dzieci, niż naprawiać popsutych dorosłych”

(Frederick Douglas)

Jednak, by móc to zrealizować, potrzebujemy najpierw emocjonalnie zdrowych i spełnionych dorosłych.

Moja misja jest oparta na idei, że nasze dorosłe życie jest w przeważającej i przerażającej części zdeterminowane dzieciństwem i stanowi rezultat naszych wczesnych doświadczeń w rodzinie, szkole i kulturze, w której wyrastaliśmy. Z pewnością nie brakuje w naszym dzieciństwie beztroskich chwil i dobrych wspomnień, gdy byliśmy otaczani miłością, troską i uwagą przez naszych opiekunów. Jednak równolegle, pomimo najlepszych intencji rodziców, część naszych potrzeb nie została w pełni zaspokojona, większość z nas doświadczyła krytyki, emocjonalnego lub fizycznego porzucenia czy poniżenia, a niektórzy dorastali w atmosferze strachu, obowiązku, wstydu i winy.

Jak na ironię, możemy spędzić całe nasze życie w zupełnej ignorancji wpływu popapranej przeszłości na swoje obecne życie. Jeśli nasze potrzeby dziecka nie zostały zaspokojone, nasze dorosłe życie będzie skupione na próbie ich kompensacji, z reguły w sposób niezdrowy. A co gorsza, zbyt często z automatu i bezrefleksyjnie przenosimy te same błędy i schematy na własne dzieci. Niezależnie od tego, jakie było nasze dzieciństwo, nie jesteśmy w żaden sposób temu winni. Jednak jako dojrzali dorośli jesteśmy odpowiedzialni za dokonanie uczciwego przeglądu przeszłości, złamanie wgranego schematu i zajmowaniem się uleczeniem swoich emocjonalnych ran i odbudową życzliwej relacji z samym sobą.

O wiele piękniejszy byłby świat i o wiele szczęśliwsi ludzie, gdybyśmy my dorośli zrozumieli, jak wielką odpowiedzialność ponosimy za każde bezbronne i kompletne zdane na nas dziecko, które postanowimy przynieść na ten świat. Powinniśmy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by być wystarczająco dobrym rodzicem, które wychowa emocjonalnie zdrowe i odporne dziecko. Nie chodzi o perfekcję, ale o bycie wystarczająco dobrym.

W wyobrażonym przeze mnie idealnym świecie ludzie mieliby większą szansę na prowadzenie szczęśliwej, spełnionej i celowej dla nich egzystencji. Albowiem szczęśliwy człowiek nie jest zainteresowany narzekaniem, krzywdzeniem drugich, jakąkolwiek przemocą czy wojną, żądzą autorytarnej i zachłannej władzy, bogaceniem się kosztem innych, niszczeniem środowiska. Osoba lubiąca siebie i zadowolona ze swojego życia nie ma w sobie zazdrości, frustracji, chciwości, chęci zemsty. Bo szczęśliwi ludzie mają wysokie poczucie własnej wartości, autentycznie kochają siebie i innych, potrafią tworzyć zdrowe i bliskie relacje, wykonują pracę, która daje im satysfakcję, ich emocje i intelekt zgodnie ze sobą współdziałają, są mentalnie wolni od zależności i autorytarnego lęku, znają swój system wartości i swoje potrzeby oraz potrafią je zaspokajać. Są odporni i potrafią stawić czoła codziennym życiowym trudnościom.

Aby stworzyć zdrowe warunki do wychowania i rozwoju nowego pokolenia, skupiam się na trzech dziedzinach:

1. „Uleczenie dorosłych z nieszczęścia” (A. S. Neill)

  • Edukacja rodziców, nauczycieli, ekspertów, którzy mają jakikolwiek kontakt z dziećmi. Jednym słowem – edukacja praktycznie wszystkich dorosłych.
  • Kwestionowanie idei i poglądów – elementów otaczającej nas cywilizacji, systemu, kultury, religii czy rodziny – które są w jakiś sposób represyjne, krzywdzące lub toksyczne.
  • Spopularyzowanie inteligencji emocjonalnej w społeczeństwie poprzez zachęcanie ludzi do rozwoju osobistego, samopoznania i jakiejś formy psychoterapii.

2. Ambasador alternatywnej edukacji i szkół dla dzieci

Rozpowszechnianie alternatywnej edukacji, gdzie szkoła jest dopasowana do potrzeb dzieci (a nie odwrotnie) i daje im „wolność bycia wiernym sobie” (A. S. Neill). U podstaw takiej edukacji leży zaufanie wobec dzieci, że w swobodnym i wolnym środowisku przy odpowiednim mentoringu dorosłych będą eksplorować swoją ciekawość i kreatywność, rozwijać swoje naturalne zdolności i talenty, odkrywać  swój potencjał oraz zdobywać umiejętności naprawdę w życiu przydatne. To wszystko w konsekwencji uczyni z nich dojrzałych ludzi, znających siebie i wytrwale realizujących swoje pasje, kierowani wewnętrzną motywacją. Takimi koncepcjami są np. szkoły demokratyczne, Montessori, waldorskie, leśne czy edukacja domowa.

3. Rzecznik zdrowych i wolnych dzieci

  • Walka o prawa dzieci do posiadania zdrowego i rozwijającego środowiska – rodziny, szkoły, i beztroskiego dzieciństwa. Skupienie się na fundamentalnych potrzebach dziecka, które są niezbędne do ich prawidłowego rozwoju, odporności i szczęścia.
  • Popularyzacja nowego sposobu patrzenia na dzieci jako mądre i niezależne jednostki, które powinny być traktowane jak mali dorośli i wychowywane w oparciu o partnerstwo, szacunek i zaufanie.
  • Ochronę i obronę dzieci przed bezmyślnymi i bezrefleksyjnymi dorosłymi – kulturą, systemem, które mogą ich skazić, zranić i skrzywdzić.

By zmienić toksyczne społeczeństwo, kulturę i system, potrzebujemy najpierw zbudować mocne jednostki.

 

Mając powyższe na uwadze, ten blog jest przede wszystkich dla buntowników, którzy mają odwagę dokonać autentycznej i uczciwej rewizji swojego dzieciństwa; gotowość, by zmierzyć się ze wszystkimi emocjami i wyzwaniami, które się pojawiają; podjąć się samoobserwacji i pracy nad sobą. Ponieważ podjęli decyzję, by stać się niezależnymi i mentalnie dojrzałymi ludźmi, świadomie kierującymi własnym życiem. I nie boją się wychować buntowników większych od nich samych.