O mnie

Hej!

Mam na imię Ani. Liberal Rebel to moje alter ego.

Jestem wrażliwym buntownikiem. Widzę też siebie jako ekspresyjnego introwertyka. Należę do osób, które więcej czują i więcej widzą, co ma swoje lepsze i gorsze strony. Wszystko wskazuje na to, że z natury urodziłam się odważna. Nawet w najgorszej sytuacji potrafię dostrzegać pozytywy.

Doszłam do wniosku, że nic w życiu nie jest oczywiste, niczego nie mogę przyjąć za pewnik. Zatem chcę doceniać, podziwiać, ale i rozważać, podważać, kwestionować. Dzielę ludzi na dwie grupy: tych, którzy posiadają mózg i tych, którzy go używają. Nie uznaję odgórnie narzuconego autorytetu, sama wybieram swoich mistrzów i mentorów.

Bunt to sposób na życie. Chcę zerwać z każdym schematem, który jest przeterminowany, szkodliwy i krzywdzący.

Autonomia, wolność i świadomość każdej jednostki to niezbędne elementy do zbudowania zadowolonego społeczeństwa. Wierzę, że takie podejście może uratować naszą ludzkość przed zagładą 😉

Ani Liberal Rebel

Sauté

A to moje motto życiowe:

„Podejmijcie ryzyko samodzielnego myślenia, doświadczycie w ten sposób o wiele więcej szczęścia, prawdy, piękna i mądrości”.

Christopher Hitchens

Prywatnie

Mieszkam w Londynie. Tak naprawdę mam 150 lat, a tylko dzięki moim kaukaskim genom zachowuję wieczną młodość 😉 Temperatura powietrza poniżej 20 stopni powoduje u mnie poważne spowolnienie mózgu i funkcji życiowych. Uwielbiam czekoladę w każdej postaci. Nie przepadam za alkoholem. Śmieję się często i głośno, również z siebie. Lubię ironię i czarny humor. Zadaję upierdliwie dużo pytań sobie i innym. Wynika to z mojej ciekawości świata i ludzi (po ang. curious), a twierdzę, że pytania to najlepszy legalny sposób, żeby dowiedzieć się, co myślą i czują inni. Mam milion pomysłów na minutę, zapisuję je wszystkie, żeby nie zapomnieć, a potem zapominam do nich zajrzeć;) Cały czas usiłuję przekonać siebie, że nie wszystkich zadowolę i nie wszyscy mnie polubią. Nie wierzę w świętości. Jedyna święta dla mnie rzecz to sen.

O blogu

Blog powstał z potrzeby kwestionowania otaczającej mnie rzeczywistości. Nie mam w sobie zgody na krzywdzenie (nawet nieświadome) siebie i innych. Czuję wewnętrzny przymus mówienia głośno  o swoich poglądach i przemyśleniach: o tym, co mi się nie podoba, a wręcz boli.

Buntuję się przeciwko systemowi, narzuconym autorytetom, religii, obyczajom, konwenansom, tradycjom, normom społecznym, nierównościom, represjom, uprzedzeniom, wykluczeniom, przeciw niemocy, bezradności, niesprawiedliwości, przemocy, krzywdy, fałszu, chciwości, zasadom, a przede wszystkim buntuję się w imię wolności. Jednak:

„Bunt nie jest żądaniem totalnej wolności, na odwrót, występuje przeciwko niej. Neguje nieograniczoną władzę, która zezwala władzy na naruszenia nienaruszalnej granicy. (…) Aby istnieć, człowiek musi się buntować”.

Albert Camus

Co Ci da czytanie mojego bloga?

  1. Bardziej świadome i wartościowe życie
  2. Samodzielne myślenie i niezależność
  3. Zrozumienie działania psychiki człowieka
  4. Zadbanie o swoje zdrowie psychiczne
  5. Odwagę do bycia innym – sobą
  6. Liberalne podejście do życia
  7. Inspirację i rozrywkę intelektualną
  8. Możliwość rewizji własnych poglądów
  9. Bunt przeciwko moim poglądom

Na blogu będę poruszać tematy z zakresu psychologii i socjologii: relacji międzyludzkich, problemów społecznych, zdrowia psychicznego, religii, ideologii, feminizmu, wychowywania dzieci, systemu edukacji, obyczajów i różnic kulturowych.

Jest to miejsce, gdzie dzielę się wyłącznie swoją subiektywną opinią, przedstawiam swoją wersję prawdy.

Nie powiem Ci, jak masz żyć. Pokażę Ci, jak możesz się zbuntować i zacząć wreszcie żyć po swojemu, nie krzywdząc przy tym innych.

Stwórzmy razem lepszy świat 🙂