Pierwsze pytanie, które z reguły słyszałam w Polsce po oznajmieniu o wyprowadzce do Anglii, brzmiało: „Jedziesz tam za pracą?”. Otóż uroczyście oświadczam, że nie pojechałam do Londynu za pracą ani za większymi pieniędzmi. Powodów mojej drugiej, choć nie ostatniej emigracji jest wiele, jednak napiszę o tym innym razem oddzielny wpis. Na świeżo – po dwóch tygodniach pobytu – piszę o swoich pierwszych wrażeniach, które zrobił…

Czytaj dalej...